Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ADHD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ADHD. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2016

Praca z uczniem z ADHD



Od pewnego czasu pracuję z uczniem szkoły podstawowej cierpiącym na ADHD. Dziecko chodzi do piątej klasy. Uczenie go wymaga ode mnie ogromnej koncentracji. Nawet dobrze zaplanowane zajęcia nie są gwarancją udanej lekcji. Dziecko jest ruchliwe, cały czas mu coś spada, czegoś szuka, coś gubi. Często nie koncentruje się, a ostatnio, ku mojemu zdziwieniu, skupiło się na zadaniu do tego stopnia, że nie mogłam go od niego oderwać. Zadanie było atrakcyjne dla niego – wykreślanka słowna. Dziecko tak mocno się skupiło na zadaniu, że nawet przysłonięcie diagramu dłonią nie zadziałało. Uczeń nadal wpatrywał się w diagram i szukał słow. Wydawało mi się, że pomimo, że zasłoniłam kartkę, on i tak widział co jest pod moją ręką. Takiego skupienia u dziecka z ADHD jeszcze nie widziałam. Efektem był zaburzony plan zajęć (wykreślanka była zadaniem z podręcznika, który nie był w planie lekcji, został tylko otworzony po to, aby coś sprawdzić), czego chciałabym w przyszłości uniknąć. Z tego względu zaplanowałam kilka czynności ułatwiających mi utrzymanie porządku lekcji.

1.      Użycie stopera.
Za każdym razem powiem uczniowi co i przez jaki czas będziemy robić. Dziecko jest zafascynowane czasem, gdy miałam zegarek co chwilę odliczał czas do końca lekcji. Był to powód, dla którego zegarek na każdej lekcji był przysłonięty. Teraz spróbuję innej metody.
2.      Chwalenie.
Z badań wynika, że dzieci z ADHD są bardzo wrażliwe na to co się o nich mówi. Teraz spróbuję pochwalić go, za to co zrobił, nawet, jeśli to będzie drobnostka. W pośpiechu często nie doceniamy wagi słów.  
3.      Wykorzystać kreatywność ucznia.
Będę włączać w zajęcia więcej ćwiczeń, których rozwiązanie wymaga kreatywności. Chłopiec jest bardzo twórczy, kojarzy w sposób nietuzinkowy i nowatorski.
4.      Zastosować system nagród i kar.
Nagrodą mają być żetony. Za dziesięć żetonów dziecko dostanie jakiś drobiazg. (lub atrakcyjne zadanie np. krzyżówkę)
Karą będzie dodatkowe zadanie domowe, ładnie napisane. Charakter pisma jest nierówny, litery są duże jak u mniejszego dziecka. Nie ma znaczenia, że luka / miejsce jest zapisane, jeśli jemu pasuje, to je zapisuje jeszcze raz, co powoduje, że notatki są nieczytelne.
5.      Forma graficzna poleceń.



Ostatnio czytając wiele na temat zdrowego odżywiania i produktów „bio” natknęłam się na kilka artykułów na temat roli magnezu w diecie dzieci. Gorąco polecam zapoznanie się z poniższymi artykułami, może pomogą zdesperowanym rodzicom „żywego srebra”. 

Kiedy byłam uczennicą liceum, moi rodzice, którzy zawsze dbali o moje i mojego rodzeństwa zdrowe odżywianie, kupowali tabletki z magnezem i z drożdżami piwnymi, abyśmy się lepiej rozwijali, gdyż już wtedy wiadomo było, że brakuje nam tego pierwiastka. Magnez był naturalny więc nie wiem, czy się dobrze wchłaniał, ale jego właściwości są znane od lat. 

Z drugiej strony jeśli w niektórych artykułach można przeczytać, że aby wyciszyć ADHDeka potrzebny jest kolor zielony, co może prowadzić do konkluzji, że po prostu powinno się pozwolić dziecku wyszaleć na podwórku. Jednakże muszę przyznać, że problem jest ogromny, uciążliwy i wart większej uwagi. 



środa, 25 listopada 2015

Dorosły z ADHD – 7 wskazówek w celu poprawy produktywności

Czy dorosła osoba z ADHD może być dobrze zorganizowana? Poniżej artykuł z Psychology Today, który może pomóc każdemu, kto ma problemy z organizacją pracy.


Możesz pokonać wyzwania, które spotykają dorosłego z ADHD

Zwiększenie produktywności nie oznacza wydłużenia godzin pracy lub pracy w szybszym tempie. Dla mnie, oznacza to wydajniejszą i efektywniejszą pracę. Poniżej podaję siedem wskazówek, których uczę moich pacjentów aby im pomóc w uzyskaniu poprawy produktywności.
1.      Stwórz własny harmonogram wcześniejszego dnia wieczorem

Wielu ludzi zaczyna dzień roboczy na spędzeniu dużej ilości czasu próbując zaplanować od czego zacząć, serfując po Internecie lub gawędząc z kolegami. Wspaniałym sposobem na zaczęcie dnia jest napisanie planu dnia poprzedniego wieczora. To nie jest twój kalendarz, ale może z niego zawierać niektóre punkty. Skup się na priorytetach i przewiduj przeszkody.

2.      Obiecaj mniej i spełnij więcej

Wielu z nas jest zbyt optymistycznych gdy chodzi o to co możemy zrealizować w ciągu dnia. Dlatego obiecujemy naszym szefom, rodzinom i sobie, że zrobimy „jeszcze jedną rzecz”. To może stworzyć wrażenie ciągłego nacisku i spowoduje, że zwiniesz żagle, kiedy nie spełnisz obietnic. Zalecane jest, aby obiecywać lub zobowiązywać się mniej, a następnie podczas pracy spełniać więcej. To powoduje, że odnosimy więcej sukcesów i poprawia produktywność.

3.      Zgromadź zadania

Odpowiadanie na telefony, sprawdzanie e-maili i serfowanie po Internecie jest olbrzymim pożeraczem czasu. Dlatego dobrze jest zgromadzić zadania w określoną porę dnia. Na przykład, możesz sprawdzać e-maile tylko raz rano i tylko raz wieczorem. To pozwoli ci skupić się na kluczowych priorytetach bez ciągłych zakłóceń.

4.      Nagradzaj siebie

Badania wykazują, że nagradzanie siebie poprawia produktywność i konsekwencję. Nie ma znaczenia jak niewielkie było zadanie. Powiedz sobie „Dobra robota” po tym jak oddzwoniłeś lub ogarnąłeś stos papierów. Przy większym projekcie lub celu możesz nagrodzić siebie spacerem po parku, wyjściem na lunch z przyjaciółmi do dobrej restauracji lub pójściem na masaż. Ważniejszym jest uznanie swojego zwycięstwa niż nagroda.

5.      Wypisz kolejne kroki

Istnieje wiele zadań lub projektów, których unikamy ponieważ wydają się nam beznadziejne lub zagmatwane. Aby to pokonać istnieje efektywny sposób polegający na wypisaniu na kartce papieru kroków, które musisz podjąć, aby wykonać dane zadanie. Jeśli nie wiesz jak wykonać poszczególne kroki, to zapisz „dowiedzieć się jak …”. Możesz też pracować z kolegą lub przyjacielem aby przedyskutować kroki jakie należy podjąć. PAMIĘTAJ: zapisz to. Nie tylko dyskutuj, ale też zapisz te wielkie pomysły. Następnie zdecyduj, jakie powinny być pierwsze kroki. Gdy zyskasz impet, zorganizuj czynności i dodaj inne punkty.

6.      Stwórz cele

Stwórz cele dla różnych okresów czasu, włączając rok, kwartał i miesiąc. Najefektywniejsze cele są szczegółowe i mają termin realizacji. Zapisując je w czasie teraźniejszym , wysyłasz do siebie informację, że masz zamiar je spełnić. Na przykład: „Osiągam sprzedaż na $500 000 do 31 grudnia.”.

7.      Rozwiń zasady postępowania

Dla zadań lub projektów, które są powtarzalne, stwórz zbiór zasad. Jeśli jest dziesięć kroków dla spełnienia jakiegoś zadania, zapisz zbiór zasad zawierający wszystkie dziesięć. To poprawi motywację do wykonania danego zadania i zapewni, że nic nie umknie twojej uwadze. To również pozwoli na szybsze ukończenie zadania.


Powodzenia! Mam nadzieję, że powyższe wskazówki będą pomocne.


Powodzenia! Mam nadzieję, że powyższe wskazówki będą pomocne. 

poniżej link do artykułu

wtorek, 24 marca 2015

Czy ADHD jest uwarunkowane genetyczne?



Bardzo często zastanawiamy się, jak to się dzieje, że 30 lat temu nie było takich dysfunkcji jak dysleksja, dyskalkulia lub ADHD. Aczkolwiek ja sobie przypominam, że w mojej klasie w szkole podstawowej było dwóch chłopców, którzy osiągali bardzo dobre wyniki we wszystkich przedmiotach, z wyjątkiem języka polskiego. Na każdym dyktandzie osiągali rekordy błędów ortograficznych w swoich pracach, w granicach 50. Nie wiem czy dysleksja jest dziedziczna, ale wydaje się być jakoś zakorzeniona w mojej rodzinie i mogłabym wskazać osobę dyslektyczną w każdym pokoleniu. Jeśli chodzi o ADHD, to nie pamiętam z moich czasów szkolnych dzieci, które byłyby nadpobudliwe psychoruchowo lub nie do opanowania przez nauczycieli na lekcji. Dlatego trudno jest mi ocenić poniższy artykuł odnośnie prawdopodobieństwa postawionej tezy, ale jest ona niewątpliwie bardzo dobrze uzasadniona.

Z drugiej strony warto zauważyć, jaką karierę robi ostatnio słowo „dysfunkcja”. Dzisiaj w każdej dziedzinie nauki i życia istnieje jakaś dysfunkcja. Pomijając już dysfunkcje rozwojowe i dysfunkcyjne rodziny, ostatnio spotkałam się z dysfunkcją żuchwy, fałdów głosowych, turystyki, integracji sensorycznej i serca. Wiem, że celem jest złagodzenie właściwej cechy, zazwyczaj negatywnej danego problemu, bo bardziej poprawne politycznie jest określenie, że uczeń pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej aniżeli z patologicznej, ale myślę, że można się zastanowić, czy nie zaburza nam to prawdziwego obrazu problemu. Chodzi mi o to, że jest też druga strona medalu, że dziecko z dysfunkcją rozwojową, jak dysleksja czy dyskalkulia, jest postrzegane jako dziecko gorsze, czyli z jednej strony coś się łagodzi, z drugiej coś się zaostrza, taka politycznie poprawna urawniłowka.

Tłumaczenie artykułu z Psychology Today, którego autorem jest Marilyn Wedge.

Czy ADHD jest zaburzeniem genetycznym? Wydaje się, że jest to punkt widzenia akceptowany przez większość amerykańskich psychiatrów i rodziców. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej badaniom potwierdzającym tę tezę, możemy dojść do wniosku, że jest ona nie poparta przez rzetelne naukowe badania.

Większość studiów promujących czynnik genetyczny w ADHD była publikowana w prestiżowym czasopiśmie medycznym „Lancet” w 2010 roku. Międzynarodowy zespół badaczy odkrył, że dzieci ze zdiagnozowanym ADHD posiadały częściej niż inne dzieci szczególną anomalię genetyczną. Wynik tych badań: „ADHD nie jest czysto społecznym wytworem”, zostało powtórzone przez wiele znaczących gazet i innych źródeł informacji.

Jednakże  zespół badawczy prowadzony przez profesora Francoisa Gonona na Uniwersytecie Bordeaux odkrył, że powyższe badania posiadają wiele błędów. Trzydzieścioro troje dzieci z trzystu sześćdziesięciu sześciu było również upośledzone psychicznie. Z definicji, diagnoza ADHD wyklucza upośledzenie psychiczne.

Zespół Gonona również odkrył, że dominacja danej anomalii genetycznej (allele lub warianty genu DRD4) u dzieci z ADHD była relatywnie niewielka w stosunku do grupy kontrolnej: 12% do 7,5%. Ten wynik wskazał czynnik ryzyka, ale na pewno nie przyczynę choroby, gdyż 78% dzieci ze zdiagnozowanym ADHD nie posiada tych alleli.

Gonon wskazał, że badacze nie dostarczyli nawet „śladu” testu genetycznego aby potwierdzić diagnozę ADHD. Genetyczna anomalia nie pojawia się we wszystkich, ani nawet w większości przypadków dzieci z ADHD. Diagnoza ADHD jest oparta jedynie na podstawie zachowania, a nie na analizie genetycznej.

Inni badacze, jak psycholog dziecięcy Olivier James i profesor Lindsey Kent z Uniwersytetu St. Andrews w Wielkiej Brytanii, krytykują badania za podbijanie wyników. Wskazali, że genetyczna wariacja może być jedynie czynnikiem ryzyka dla ADHD, a nie przyczyną.

Patrząc na to z dystansu i biorąc pod uwagę prawdziwą uwarunkowaną genetycznie chorobę, taką jak Zespół Downa, w której 100% zdiagnozowanych dzieci posiada anomalię genetyczną, czyli dodatkowy chromosom 21 i jest genetyczny test na tą chorobę. Oznaki behawioralne nie są brane pod uwagę w stawianiu diagnozy.

Gdyby badacze wykryli genetyczną anomalię w 100% przypadków dzieci ze zdiagnozowanym ADHD tak samo jak test, na którym opierana jest diagnoza, wsparłoby to pogląd, że ADHD jest chorobą opartą na podłożu genetycznym. Do tego czasu ADHD pozostanie dysfunkcją subiektywną (niektórzy powiedzą fikcyjną) z diagnozą opartą jedynie na symptomach behawioralnych.

Link do oryginału artykułu poniżej:

piątek, 11 lipca 2014

CZY BARWNIKI POWODUJĄ ADHD?



Marilyn Wedge pisze, że już w latach siedemdziesiątych pediatrzy zauważyli związek pomiędzy sztucznymi barwnikami i konserwantami a nadpobudliwością u dzieci. Oczywiście producenci żywności oraz psychiatrzy twierdzą, że ADHD ma podłoże biologiczne. Autorka artykułu jednak przytacza przykłady rodziców, którzy wykluczyli z diety sztuczne barwniki. W rezultacie ich dzieci nie musiały przyjmować lekarstw na ADHD albo pozbyły się jakiegoś tiku nerwowego.

Należy jednak zauważyć, że sztuczne barwniki są w wielu produktach spożywczych, nie tylko w kolorowych napojach, ale także w sosach, ciastkach, cukierkach, lodach (także tych białych), zupach, galaretkach, budyniach itd. Musimy wiec przyjąć, że nasze dziecko przyjmuje więcej barwników, niż nam się wydaje.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie wszystkim dzieciom pomaga zmiana diety. Nie znaczy to, że nie należy próbować. W czasie ostatnich dwóch tygodni miałam możliwość pracy z czterolatkiem z dysfazją, które przez psychologa jest określane jako trochę nadpobudliwe. Z diety wykluczyłam kolorowe napoje i chrupki. Dziecko ma ustalony program zajęć i po pewnych protestach, stosuje się do niego. Na plac zabaw zabieramy herbatkę w termosie. Zazwyczaj rumianek lub melisę, dosyć posłodzoną (uważam cukier za mniejsze zło, chociaż mogę nie mieć racji). Dziecko szybko przyzwyczaiło się do napoju i nawet w upalne dni żąda herbatki z termosu. Może więc warto spróbować, w końcu niewiele tracimy, a możemy coś zyskać?



Link do artykułu poniżej

środa, 1 stycznia 2014

ŻYCIE Z ADHD



Tłumaczenie artykułu z Psychology Today.

Student pierwszego roku dzieli się swoimi doświadczeniami jako „Syn Plutona”
Opublikowane 6 grudnia 2013

Jak to jest mieć ADHD?

W zeszłym semestrze rozmawiałam z niesamowicie bystrym studentem inżynierii biomolekularnej, który ma ADHD, co dało efekt spisania przez niego następujących przemyśleń – uzupełnionych odnośnikami – aby pomóc mi w lepszym zrozumieniu jego doświadczeń jako pierwszorocznego studenta. Kiedy mu powiedziałam, że to co napisał mogłoby być przeczytane nie tylko przez innych studentów, ale również przez rodziców i nauczycieli, zgodził się natychmiast do podzielenia się tym jako gość tutaj.

Syn Plutona nie znał określenia „podwójnie wyjątkowy” (2e) aż do momentu kiedy zapisał swoje myśli, ale jego doświadczenie jest definitywnie doświadczeniem ucznia „podwójnie wyjątkowego”. Według Biuletynu 2e: Podwójnie Wyjątkowy, podwójna wyjątkowość odnosi się do życia na skrzyżowaniu zdolności i trudności w uczeniu się. Ilość uczniów 2e, których miałam na moich lekcjach, bez względu na to czy byli oni świadomi, że taki termin istnieje, uczy mnie o odporności, odwadze, zaangażowaniu i poczucia własnej wartości. (dobrym artykułem do przeczytania dla rodzica ucznia 2e jest Stress, Learning, and the Gifted Child, napisany przez Suki Wessling.)

Syn Plutona

Napisany przez Brysona

Jak to jest żyć z ADHD?

Nie jest to nudne życie. Okropnie dołujące czasami. I, oczywiście, samotne. Ale nigdy nudne.

Wyobraź sobie mózg jak Ferrari na zatłoczonej autostradzie, a ty kierujesz. Hamulce są zepsute a pedał gazu przyspawany do podłogi, cały czas z maksymalną prędkością. Oh, i zapomniałem powiedzieć, że samochód jest na paliwo nuklearne (co jeszcze nie zostało opracowane), które zapewnia moc bez ograniczeń dla Ferrari. Jesteś uwięziony w maszynie pędzącej z kosmiczną prędkością, nigdy nie mogąc skupić się zbyt długo na samochodach wokół ciebie.

Osobiście, uważam to za supermoc. Ale nie zawsze tak jest.

Zawsze byłem … inny. Moje imię w okresie dorastania było „Cholera, Bryson!” Zawsze coś tłukłem, wpadałem w kłopoty.

Kiedy poszedłem do szkoły byłem wyrzutkiem. Sam. Bez przyjaciół.

Rodzice: jeśli wasze dzieci mają deficyty, nie pozostawiajcie ich w szkole, która nie jest dla nich dobra.

W niektórych szkołach ludzie nie rozumieją. Uczniowie, nauczyciele, nawet ja nie rozumiałem. Nie widziałem siebie jako innego niż wszyscy, ale oni tak. Inne dzieciaki drwiły ze mnie, biły mnie. Nauczyciele nie byli dla mnie żadną pomocą. Nawet się do nich przyłączali.

Personel nigdy nie słyszał o ADHD (między innymi). Dla nich byłem po prostu niegrzeczny. „Inny.” „Dzieciak. Odmieniec.”

Byłem bystry, tak że mogłem zdobywać dobre stopnie. Nie szło mi dobrze z ludźmi. Nie byłem rozsądny, nie potrafiłem zachować się w towarzystwie, nie miałem poczucia przestrzeni osobistej.

Jak to przetrwałem? zapytasz. Po prostu. Zrezygnowałem.

Poszedłem do innej szkoły, gdzie rzeczy zmieniły się na o niebo lepsze. Zostałem poddany odpowiedniej terapii na ADHD. Ludzie mnie rozumieli. Nawet się zaprzyjaźniłem, dla mnie coś obcego.

To wsparcie towarzyszyło mi aż do liceum, gdzie się rozwinąłem.

Nie patrzę na ADHD z amerykańskiego punkty widzenia: upośledzenie.

Widzę to na sposób europejski: odnoszący sukcesy.

Niezliczeni, sławni, odnoszący sukcesy przedsiębiorcy, aktorzy, pisarze i muzycy mają ADHD.

Wspomniałem o tym wcześniej, że ADHD jest supermocą. W serii książek Rick’a Riordan’a, wszyscy ludzie półkrwi (pół ludzie, pół bogowie greccy lub rzymscy) mieli ADHD, byli nadaktywni, wyrzutki jak ja, boskimi mocami. Osobiście, chciałbym widzieć siebie jako syna Plutona, wyrzutka, niezrozumianego, nawet przez siebie samego, jak syna Hadesa w książkowej serii. Dzieci Hadesa /Plutona nigdy w pełni się nie zintegrowały ze społeczeństwem, ani z innymi ludźmi półkrwi. Mamy tendencję do bycia samotnikami, chociaż nie zawsze z wyboru. Chociaż moje życie zmieniało się w tym samym czasie jak w książce, kiedy dzieci Hadesa stawały się bardziej akceptowane przez innych ludzi półkrwi. Chociaż jednej rzeczy brakuje dzieciom Hadesa i Plutona, akceptacji samych siebie.

My ludzie półkrwi potrzebujemy ideałów Rzymu: Porządku. Struktury. Prawości. Dyscypliny.

Veni Vidi Vici

Link do oryginału artykułu podaję poniżej.

http://www.psychologytoday.com/blog/creative-synthesis/201312/life-adhd